W pewnym uproszczeniu można rozwój cukrzycy typu 2 wytłumaczyć tym, że komórki tkanki tłuszczowej, mięśni, wątroby już obładowane tłuszczem nie chcą więcej wchłaniać glukozy – która jest energią w najczystszej postaci, bronią się przed nią i nie pozwalają jej przejść przez swoje błony komórkowe. W rezultacie glukoza gromadzi się we krwi, a gdy jest jej dużo przez długi czas, wówczas komórki naczyń krwionośnych nie mogąc uporać się z tak dużą ilością energii ulegają uszkodzeniu i wnętrze naczynia przestaje być gładkie, a zaczyna przypominać pordzewiałą rurę. Na nierównej powierzchni wewnętrznej naczynia łatwo powstają zakrzepy, ściana naczynia przestaje być szczelna i tak dochodzi do niedokrwienia wielu narządów – serca, mózgu, oka, nerek, kończyn dolnych. W taki oto sposób cukrzyca zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu, utraty wzroku lub kończyny.

Ale co robić, by nie przytyć? Wykorzystywać każdą okazję do aktywności fizycznej – zamiast jeździć windą korzystajmy ze schodów, robiąc zakupy w hipermarkecie stawiajmy auto w najdalszym kącie parkingu, wysiadajmy z autobusu dwa przystanki przed pracą i domem. Ale najważniejszym elementem zapobiegania cukrzycy jest zdrowa dieta. Zdrowa – czyli składająca się ze świeżych, niskoprzetworzonych produktów i taka, która nie zawiera więcej kalorii niż potrzebujemy w codziennym życiu.

Najprostsza porada żywieniowa dla osób chcących utrzymać masę ciała lub ją zredukować składa się tylko z TRZECH słów: CHUDE MIĘSO I WARZYWA. Nie mieszczą się w tych trzech słowach tak uwielbiane przez wszystkich owoce, a także produkty mączne. Należy pamiętać, że spożywanie cukrów prostych jest bezpieczne dla utrzymania masy ciała jedynie wówczas, jeżeli po ich zjedzeniu wykona się natychmiast taką aktywność fizyczną, w trakcie której dojdzie do spalenia kalorii zawartych w spożytych słodkich produktach. W innym wypadku eneregia z cukru zostanie bardzo szybko zamieniona przez organizm na tłuszcz, który będzie magazynem energii na czasy głodu. Tylko jakoś głód – szczęśliwie rzecz jasna – nie nadchodzi, ale nasze komórki tłuszczowe o tym nie wiedzą i nieustannie gromadzą energię na gorsze czasy.

W Polsce na cukrzycę choruje ponad 3 mln osób, 90 proc. z nich cierpi na cukrzycę typu 2. W wielu przypadkach można uniknąć jej wystąpienia, należy jednak w tym celu podejmować energicznie działania profilaktyczne. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim dążenie do utrzymania prawidłowej masy ciała i unikanie za wszelką cenę rozwoju otyłości. Jest to w obecnych czasach bardzo trudne, bo tryb życia, który coraz częściej prowadzimy, powoduje, że wydatkujemy minimalną ilości energii, a z kolei żywność jest agresywnie rekalmowana, niedroga i bogatokaloryczna. Nakaz kontrolowania masy ciała przede wszystkim powinien być przestrzegany przez osoby, których członkowie rodziny cierpią na cukrzycę.

Badania prowadzone przez kilka lat w Finlandii i USA wykazały, że nawet niewielkie ograniczenie kalorii i zwiększenie aktywności fizycznej pozwala w ciągu 3-4 lat o ponad połowę zmniejszyć ryzyko wystąpienia cukrzycy u osób ze stanem przedcukrzycowym. Jest to zatem najprostsza recepta na zmniejszenie epidemii cukrzycy w naszym kraju. Ale jak to bywa z prostymi receptami – łatwo je sformułować, ale często trudno wprowadzić w życie…