Pacjenci borykający się z nią mają na podeszwie lub grzbiecie stopy owrzodzenia, które ostatecznie mogą skutkować nawet amputacją kończyny. O tym, jak powinna wyglądać pielęgnacja stóp u diabetyka opowiada pacjentka, która borykała się ze stopą cukrzycową.

 

Jak doszło do tego, że wystąpiły u Pani powikłania cukrzycowe?

Pewnego razu skaleczyłam się w stopę, przez co wystąpiły na niej rany – były niewielkie i jak się później okazało, szybko się wygoiły. Niestety, chociaż skóra na stopie nie miała już śladów urazu, to po pewnym czasie okazało się, że rana odnowiła się i tym razem wyglądała już na tyle kiepsko, że musiałam udać się na konsultację z chirurgiem naczyniowym.

Jak konkretnie objawiała się u Pani stopa cukrzycowa?

Skaleczenie występowało na części podeszwowej stopy, tuż przy palcach. Po interwencji medycznej okazało się, że rana jest rozległa i konieczne jest rozcięcie stopy oraz jej wyczyszczenie. Było to potrzebne, gdyż owrzodzenie występowało aż do samej kości. Na tym etapie stopa była sina, co było konsekwencją niedokrwienia. Ponadto, na początku występował także ból, mrowienie oraz nadwrażliwość na dotyk, jednak z czasem miałam osłabione czucie w stopie, w tym na zmiany temperatury.

A jak wyglądało leczenie?

Po oczyszczeniu rany przez chirurga, spędziłam kilka dni w szpitalu, gdzie stosowano u mnie m.in. opatrunki na rany przewlekłe, a po powrocie do domu opatrunki ze srebrem, które działały przeciwbakteryjnie. Po zakończeniu hospitalizacji, dwa razy dzienne musiałam przemywać ranę i zmieniać opatrunek. Dodatkowo, w ramach rehabilitacji, korzystałam z komory hiperbarycznej. Niestety, po jakimś czasie okazało się, że konieczne jest także leczenie operacyjne i tym samym amputowano mi najpierw jeden palec, a za jakich czas drugi.

Jak teraz sprawdza Pani kondycję stóp?

Moja pielęgnacja polega przede wszystkim na regularnym oglądaniu ich i dotykaniu. Wiem, że jest to bardzo ważne, dlatego, by zrobić to dokładnie, czasem wspomagam się lusterkiem lub drugą osobą. Trzeba pamiętać, że u osób, które tak jak ja, nie mają czucia w stopach, chociaż pozornie wszystko może wyglądać dobrze, to w rzeczywistości na stopach mogą występować rany. I nie warto sobie odpuszczać – jeśli skrupulatna pielęgnacja stóp jest np. dla kogoś trudna, to można skorzystać z wizyt u podologa. Ponadto, o dobrą kondycję stóp pomaga zadbać chirurg naczyniowy, który systematycznie sprawdza m.in. przepływ krwi przez tętnice kończyn dolnych.

Co poradziłaby Pani innym diabetykom? Co jeszcze jest istotne w pielęgnacji stóp?

Przede wszystkim trzeba pamiętać, aby myć stopy w letniej, nie w gorącej, wodzie. I to jest bardzo ważne, bo gdy np. umyje się je w gorącej, a nie ma się czucia, to w wyniku poparzeń mogą wystąpić rany. Ponadto, później trzeba je też dobrze wysuszyć, pamiętając o przestrzeniach między palcami. Należy również dbać o to, by skóra na stopach nie była przesuszona, dlatego warto codziennie stosować krem nawilżający – w przeciwnym razie skóra pęka i w konsekwencji powstają rany. Do tego ważne jest, by mieć wygodne, szerokie w palcach, przewiewne buty. Niewskazane jest, by chodzić boso, co niestety sprzyja zranieniom. Warto również nosić skarpety bezuciskowe, najlepiej wykonane z bawełny. I wśród najważniejszych rad jest także to, by po wystąpieniu ran na stopie, nie doprowadzać do wysokich wartości cukrów, bo to właśnie prowadzi do trudności w gojeniu i konsekwencji takich jak amputacja.

 

Autor: Sonia Młodzianowska

Rozmówca: Ewa Stella-Łukasiak