Panie Profesorze, 14 listopada to Światowy Dzień Walki z Cukrzycą. O tej chorobie mówi się ostatnio bardzo wiele. Czy rzeczywiście jest ona tak wielkim problemem i zagrożeniem w dzisiejszych czasach?

Cukrzyca, szczególnie typu 2, czyli pojawiająca się najczęściej w wieku dorosłym, rzeczywiście stanowi wielki problem społeczny. Międzynarodowa Federacja ds. Cukrzycy wydaje Atlas cukrzycy, w którym prezentuje statystyki dotyczące cukrzycy na dziś oraz prognozy na najbliższe lata. W ostatniej, 6. edycji, liczbę pacjentów z cukrzycą na świecie szacuje się na 382 miliony, a prognoza na rok 2035 mówi, że przekroczy ona pół miliarda, co oznacza 55 proc. wzrost liczby przypadków. Mamy także dane dla Polski, które mówią o prawie 2 mln pacjentów z rozpoznaną cukrzycą i 1 mln pacjentów z cukrzycą niezdiagnozowaną.

Oprócz rosnącej liczby pacjentów, z jakimi największymi trudnościami związanymi z cukrzycą spotykają się lekarze i pacjenci na co dzień?

Cukrzyca jest chorobą przewlekłą, taką na całe życie. Wymaga systematyczności w leczeniu i zmian w dotychczasowych przyzwyczajeniach, szczególnie tych dotyczących żywienia i aktywności ruchowej. Cukrzyca typu 2 ma naturę progresywną, co oznacza, że wraz z upływem czasu coraz trudniej się ją leczy, a nieleczona prowadzi do poważnych powikłań, takich jak zawał serca, udar, ślepota, amputacje kończyn czy niewydolność nerek kończąca się dializą bądź koniecznością przeszczepu nerki. Początkowo zastosowana terapia tabletkami, nawet w skojarzeniu 2 lub 3 leków przestaje być skuteczna i trzeba sięgnąć po silniejsze środki, takie jak na przykład insulina.

No właśnie, czy leczenie insuliną jest konieczne w każdym przypadku cukrzycy?

Insulina jest jedynym lekarstwem w przypadku cukrzycy typu 1. Bez niej pacjenci po prostu umierają. Natomiast w cukrzycy typu 2 staje się ona konieczna, gdy inne leki zawodzą. Samymi lekami doustnymi można leczyć cukrzycę zazwyczaj jedynie przez kilka, kilkanaście lat. Później tracą one swoją skuteczność, kontrola cukrzycy pogarsza się i wzrasta ryzyko przewlekłych powikłań. Wtedy należy sięgnąć po insulinę. Niestety bardzo często pacjenci bronią się przed rozpoczęciem insulinoterapii, co powoduje przedłużanie się okresu złego wyrównania cukrzycy. Pacjenci na co dzień mają bardzo wysokie cukry, a taki stan znacząco zwiększa ryzyko powikłań, o których mówiłem wcześniej.

Dlaczego więc, skoro insulina jest tak skutecznym lekiem, pacjenci nie chcą z niej korzystać?

Podawanie insuliny we wstrzyknięciach wspomaga naszą trzustkę, która na skutek choroby straciła zdolność jej produkcji lub w istotnym stopniu uległa ona ograniczeniu. Już sam fakt konieczności wykonywania zastrzyków budzi lęk u wielu pacjentów. Jednak większe obawy budzi chyba hipoglikemia, która jest jednym z możliwych efektów niepożądanych insulinoterapii. Lęk wynika przede wszystkim z faktu, że ciężka hipoglikemia może prowadzić do utraty przytomności i jest bardzo traumatycznym przeżyciem dla pacjenta. Pacjenci, którzy choć raz doświadczyli epizodu hipoglikemii, boją się powtórzenia takiej sytuacji. Przeprowadzono badania wśród pacjentów z cukrzycą pytając ich o ich zachowania po epizodzie hipoglikemii. Ponad 60 proc. pacjentów z cukrzycą typu 1 i ponad 80 proc. w przypadku cukrzycy typu 2, deklarowała lęk przed kolejnym epizodem. Ponadto ¾ z nich zmniejszało dawki insuliny, aby uniknąć kolejnych hipoglikemii.

Czy rzeczywiście hipoglikemia nieuchronnie wiąże się z insuliną?

Niestety stosowanie insuliny często jest obarczone tym ryzykiem. Zależy ono od bardzo wielu czynników. Między innymi od rodzaju stosowanej insuliny, jej dawki, faktu, jakiego rodzaju posiłki spożywamy, kiedy wstrzykujemy insulinę, jaką mamy aktywność fizyczną i wielu innych. Podstawowym warunkiem niezbędnym, aby uniknąć hipoglikemii jest wiedza. Wiedza o tym jak działa konkretna insulina, o tym jak nasz organizm reaguje na spożyty posiłek, a jak na wstrzykniętą insulinę. Bez tego nie ma możliwości skutecznego minimalizowania hipoglikemii.

Powiedział Pan, że ryzyko hipoglikemii zależy od rodzaju zastosowanej insuliny. Czy są insuliny „bezpieczniejsze” i takie, które częściej wywołują hipoglikemię?

Każda insulina niesie ze sobą ryzyko hipoglikemii. Są jednak takie, jak np. analogi długodziałające, które niosą ze sobą mniejsze ryzyko hipoglikemii niż insuliny ludzkie. Udowodniono to w licznych badaniach zarówno u pacjentów z cukrzycą typu 1, jak i typu 2. Charakteryzują się one tzw. działaniem bezszczytowym. Oznacza to, że stężenie insuliny po wstrzyknięciu utrzymuje się na w miarę stałym poziomie, bez gwałtownych skoków. Jest to bardzo pożądane, szczególnie w odniesieniu do okresu snu, ponieważ wtedy pacjenci mają ograniczone możliwości odczuwania hipoglikemii i nie są w stanie odpowiednio zareagować, co może się okazać groźne dla ich zdrowia, a nawet życia.

A jak często zdarzają się takie przypadki hipoglikemii?

Trudno jednoznacznie określić, jak często będzie występować hipoglikemia u konkretnego pacjenta. Zależy to od bardzo wielu czynników, jednak opierając się na wynikach różnych badań można oszacować, że generalnie przypadki ciężkich hipoglikemii podczas insulinoterapii to średnio 1 epizod na rok. Co do nocnych hipoglikemii to ich częstość jest niedoszacowana, ponieważ większość nocnych hipoglikemii jest niezauważana przez pacjentów. W ciekawym badaniu z użyciem ciągłego monitorowania glikemii u pacjentów z cukrzycą typu 2, 83 proc. z nich miało epizody hipoglikemii zarejestrowane w monitorowaniu, których w ogóle nie zauważyli. Ponad połowa tych zdarzeń wystąpiła w nocy.

Jak w takim razie rozpoznać, że pacjent ma nocne hipoglikemie i jak się przed nimi bronić?

Najlepszym sposobem na rozpoznanie nocnych hipoglikemii jest wykonanie pomiaru poziomu cukru w nocy, zwykle między godziną 2 a 4. Wiem, że nie jest to wygodne, bo przecież każdy chce odpocząć w nocy, ale jeśli pacjent leczony insuliną, szczególnie tzw. NPH, odczuwa rano zmęczenie, bóle głowy lub w nocy śpi niespokojnie, może to wskazywać na występowanie nocnych hipoglikemii. Wtedy warto nastawić budzik i spróbować oznaczyć poziom cukru we krwi. Jeżeli będzie niski, to znaczy niższy niż 70 mg/dL (jest to wartość uznawana przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne za próg hipoglikemii), to możemy rozpoznać nocną hipoglikemię. A jak się bronić? Najlepiej zgłosić się do lekarza i przedyskutować możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy i ewentualną modyfikację terapii na taką, która nie będzie powodować hipoglikemii.